Posty

II / 01

     Kursywa to wspomnienia ;)

  Przekręciłam się i dłonią wyszukałam telefonu. Cicho westchnęłam pocierając ręką twarz. Nie mogę zasnąć i sama nie wiem czemu. Spojrzałam na wyświetlacz telefonu, który zmieniał swoją godzinę i datę. Od kilku sekund oficjalnie jesteśmy w pierwszym dniu listopada. Jest czwartek co znaczy, że za jakieś siedem godzin będę musiała wstać i przygotować się do szkoły. Całe szczęście dni są nadal ciepłe z czego się cieszę. O czym ja w ogóle myślę. Jest środek nocy, a ja wam gadam o pogodzie. 
  Cóż, w ostatnim czasie nie wiele się w moim życiu zmieniło. Tak jak mówiłam wcześniej zapisałam się na siłownię. Poświęcam jej godzinę zegarową trzy razy w tygodniu. Uczestniczę również w lekcjach co do posiadania prawa jazdy, które tata załatwił mi jakiś czas temu. Nie długo będę podchodzić do egzaminu. Na razie próbuję się tym nie stresować jak zapewne podejrzewacie. Po prostu tą myśl upycham gdzieś daleko. Przyjdzie w odpowiednim momencie na to czas, ale i tak jestem d…

Pożegnanie..

Obraz
+ Jeśli to możliwe, to byłabym wdzięczna, aby każda osoba pod tym postem skomentowała go, nie wiem np. 'Czekam na drugi sezon' czy coś, nie wiem może być nawet kropka. Chcę tylko zobaczyć ile osób ze mną jest, z Olivią i Zayn'em i resztą bohaterów. Dacie radę? 
+ Może macie jakieś ciekawy momenty z opowiadania? Coś wam bardziej się podobało i to nadal wspominacie? Będzie mi miło jeśli się tym ze mną podzielicie.

Sama nie wiem od czego mam zacząć i w jaki sposób to zrobić. Rozdział 'Czterdzieści Dziewięć' był ostatnim w pierwszym sezonie postem. Cholernie trudno jest mi się z wami żegnać, gdyż robię sobie długą przerwę przed drugim sezonem. Nie wiem, nie mam zielonego pojęcia ile ona będzie trwała. Chciałabym napisać kilka rozdziałów do przodu, aby mieć wam co publikować i potem ewentualnie pisać sobie spokojnie dalej, bez pośpiechu. Wy odpoczniecie od opowiadania, a ja odpocznę od pisania, w sensie na ten pewien czas, w którym zbiorę nowe pomysły, chociaż już kilka…

I / 49

Obraz
*Oczami Olivii* 


Nie, nie otworzę. Nie chcę otwierać. Nie chcę się z nikim widzieć, a przynajmniej nie teraz. Chcę po prostu posiedzieć w kącie pokoju i wypłakać się do woli, ponieważ mam do tego pełne prawo. Jest pieprzona niedziela co oznacza, że minęło prawie 7 dni. 7 okropnych dni w moim życiu, które spędziłam beznadziejnie, płacząc, załamując się. Wszystko co robiłam nie miało najmniejszego znaczenia. Jego już przy mnie nie ma i..i nie będzie. Ta myśl jest..straszna, a wręcz okropna. Myśl, że już nigdy się koło niego nie obudzę, nie porozmawiam z nim,  nie zjem śniadania, nie poczuję jego ust na swojej skórze czy po prostu koło niego nie będę jest przytłaczająca za bardzo. Myśl, że teraz jest koło niego inna dziewczyna, którą obdarza uśmiechem, dotyka w taki sam sposób tak jak mnie dotykał jest..jest bolesna. Mój szloch jest głośniejszy niż jeszcze kilka minut temu. Moja dolna warga drży, ciało się trzęsie skulone w kącie pokoju za sofą. Dzwonek do drzwi ponownie daje o sobie znać…

I / 48

Obraz
SKOMENTUJ, jeśli już przeczytasz.
*Oczami Liam'a* - Poniedziałek.

Brama wjazdowa przesunęła się w bok, abym mógł wjechać samochodem na posesje Danielle. Zaparkowałem auto tuż przy garażu, aby nie było problemu z przejściem, zgasiłem silnik i rozejrzałem się po wnętrzu, gdyż chciałem się upewnić, że wszystko wezmę. Oddaliłem się od samochodu kiedy tylko zabrałem zakupy z tylnych siedzeń. Koło moich nóg pojawiła się piłka do grania w nożną. Wziąłem ją w dłoń i rozejrzałem się. Kilku chłopków stało niedaleko bramy. Podszedłem bliżej, uśmiechnąłem się i odrzuciłem im ją. Muszę zanotować, że dawno z Harry'm, Zayn'em, Louis'em i Niall'em nie grałem i trzeba byłoby to zrobić. Ostatnio spędzamy ze sobą tak mało czasu. Chodzi mi o to, że tylko pracujemy, a gdy mamy czas wolny rozchodzimy się. Martwię się, gdyż nie wyobrażam sobie, że mielibyśmy się od siebie oddalić.  Skierowałem się do wejścia domu. Zdjąłem swoje buty w przedpokoju i poszedłem w kierunku kuchni. Zacząłem roz…