I / 06

- Jennifer!
Krzyknęłam imię przyjaciółki, po czym głośno zamknęłam drzwi frontowe. 'U siebie' - usłyszałam głos przyjaciółki. Szybko pobiegłam do jej pokoju. Dziewczyna spytała jakby nic się nie stało, gdy tylko obróciła się w moją stronę na krześle obrotowym:
- Co tam?
- 'Co tam'? Dlaczego mnie zgłosiłaś? 
Spytałam gniewnym głosem.
- Nie chciałam, abyś zmarnowała swoją szansę.
Wyjaśniła, a ja opadłam na jej łóżko z rezygnacją. Nie chciałam się na nią złościć. To moja przyjaciółka i chce dla mnie jak najlepiej. Wiem to, ale w pierwszej chwili miałam ochotę..nie wiem. Byłam na nią taka wściekła jak jeszcze nigdy, ale potem już tylko na siebie.
- I tak ją zmarnowałam..
Jęknęłam, a Jeni momentalnie znalazła się koło mnie.
- Jak to?
Przez chwilę się wahałam, czy jej powiedzieć czy nie. Ostatecznie postanowiłam opowiedzieć o całej sytuacji, bo w końcu ona również jest w to zamieszana. Po chwili mogłam usłyszeć jej jęk niezadowolenia, na który przytaknęłam zgodnie. Kiedy w końcu Jennifer skończyła gadać o tym co zrobiłam, powiadomiła, że następnym razem pójdzie ze mną osobiście i dopilnuje, żeby wszystko wyszło dobrze, żebym nie zwiała. Ostrzegłam ją, że nie będzie żadnego 'następnego razu'. Nie chcę, aby mnie gdzie ponownie zgłaszała. Jeśli będę chciała iść na casting wokalny to pójdę, dobrowolnie, bez żadnego zaskoczenia. 


*Oczami Zayn'a*

- Co tak walisz tymi drzwiami?
Spytał Harry, który siedział w salonie z resztą zespołu. Pokręciłem głową przecząco, machnąłem ręką i poszedłem do siebie. Od razu zdjąłem z siebie bejsbolówkę i rzuciłem ją na krzesło i złapałem laptopa. Wiem, że to głupie i głupi pomysł no, ale lepszy taki niż żaden. Postanowiłam poszperać trochę na Twitterze. Gdy się zalogowałem miałem tysiące powiadomień, przybyło mi 'trochę' osób, które mnie obserwowały - ominąłem to. Postanowiłem popatrzeć w wiadomościach.. 
- Znajdę Cię, muszę.
Powiedziałem do siebie, przeglądając wszystkie wpisy.
- Kogo znajdziesz?
Spytał Liam wchodząc do mojego pokoju.
- Dziewczynę. Nie wyjdziesz stąd jak Ci nie powiem, prawda?
Spytałem, a chłopak potwierdził kiwając głową. Westchnąłem cicho i tylko jak przetarłem dłońmi twarz opowiedziałem mu o dzisiejszym dniu, jak poszedł casting szybko się streszczając, abym mógł przejść do sedna sprawy. Liam spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem. 
- Wiesz dobrze, że życzę Ci powodzenia w znalezieniu tej Twojej zguby, ale wiedz, że szczerze w to wątpię. Tyle jest dziewczyn z takim imieniem. W ogóle szukanie jej na TT nic Ci nie da. Zawsze możesz trafić na tą niewłaściwą.
Odburknąłem pod nosem i powiedziałem coś w stylu 'Dzięki za wsparcie'. Liam poklepał mnie po plecach.
- Po prostu uświadamiam Ci, że możesz jej już nigdy nie zobaczyć czy też spotkać i tak czy siak będziesz musiał żyć dalej.. Poza tym jest mnóstwo dziewczyn na świecie, z którymi możesz nawiązać więź.
Liam wyszedł z pokoju, a ja postanowiłem przeanalizować jego słowa. Dobrze wiedziałem, że ma racje. Jest pełno dziewczyn z takim samym imieniem jak jej i zawsze mogę trafić na osobę, która będzie się pod nią podszywać, a ja jeszcze mógłbym głupi w to wierzyć. Moje plecy płasko przylgnęły do pościeli. Musiałem pomyśleć. 


'Dziś było przesłuchanie do festiwalu. Ostatnia z uczestniczek - Olivia, bardzo mnie poruszyła jak żadna inna uczestniczka. Olivia.. Szukam Cie dziewczyno i szukam. Z minuty na minutę coraz bardziej się załamuję. Proszę Cię, jeśli to czytasz to napisz do mnie cokolwiek'

Wiem, że pewnie tym spowoduję lekkie zamieszanie no i też lekko skłamałem gdy napisałem 'bardzo mnie poruszyła jak żadna inna uczestniczka'. Chyba skłamałem. Nie wiem jak to nazwać. Ona mnie poruszyła, ale jakoś tak inaczej.. No nie wiem jak to opisać! Liczę się również z tym, że inne dziewczyny będą się podawać za nią. W każdym razie mam wielką nadzieję, że się odezwie i to będzie na prawdę ONA.

*Oczami Olivii* - W tym samym czasie. 

- Może pójdziemy pozwiedzać?
Jennifer obróciła się w moją stronę jak tylko wyjęła z lodówki sok pomarańczowy dla mnie jak i dla siebie. Podała mi mały kartonik i usiadła na przeciwko na stołku barowym. W mojej głowie zabrzęczało jeszcze raz jej pytanie. 
- Możemy się zgubić.
     - Zawsze możemy spytać o drogę.
     - Wiem, ale nigdy nic nie wiadomo.
Jennifer dźgnęła mnie łokciem w bok, gdyż wychodziłyśmy z kuchni. Przewróciłam oczami i przytaknęłam. Postawiłam jednak warunek. Chciałam jeszcze się polenić i iść za jakiś czas. W końcu to nie będzie jakieś duże zwiedzanie tylko zapoznanie się z okolicą. Może spotkamy kogoś ciekawego.

Godzinę później.

- Olivia.
Krzyknęła mama z dołu, która oznajmiła mi, że wychodzi i mam zająć się siostrą. Dosłownie kilka sekund po usłyszałam jak zamyka drzwi. Westchnęłam ciężko. Miałam zaraz iść na miasto z Jennifer.. A nie chce zostawić małej na pastwę losu. Założyłam baletki i poszłam do pokoju Jeni. Dziewczyna przywitała się, a ja lekko uśmiechnęłam w odpowiedzi. Dobrze widziała, że coś jest nie tak, bo posłała mi pytające spojrzenie.
- Weźmiemy Amelkę? Mama gdzieś wyszła co w ogóle do niej nie podobne. W Polsce cały czas siedziała nad papierami..
- Jasne, będzie fajnie. Może musi coś załatwić.
Mruknęła w odpowiedzi, posłała mi uśmiech i się odwróciła się do mnie plecami. Zauważyłam, że waha się pomiędzy fioletem a beżem. Nie mogła zdecydować się, który kolor i krój koszulki ma wybrać. Wskazałam jej palcem na beżową i wyszłam z jej pokoju, po czym udałam się do pokoju siostry, która siedziała na łóżku. Podeszłam do niej i uśmiechnęłam się szeroko. Mój uśmiech zmalał, kiedy zauważyłam, że Amelka jest bardzo smutna, a jej łzy zaraz uciekną z kącików oczu. Pogłaskałam ją po głowie i zaciągnęłam na swoje kolana, po czym mocno do siebie przytuliłam.
- Mamusia i tatuś mnie nie kochają.
     - Co? Dlaczego tak myślisz?
- Nie chcą się ze mną bawić, rysować.
- Słoneczko, to jest nieprawda. Oni Cię kochają bardzo mocno. Po prostu przeprowadziliśmy się tutaj kilka dni temu i muszę załatwić jakieś ważne sprawy, wiesz..
Usprawiedliwiłam ich chociaż sama nie rozumiałam tego. Mogliby chociaż na nią zwracać uwagę. Ja zaraz będę pełnoletnia także nie muszą. Po prostu jest mi szkoda mojej siostry. Nie zasłużyła na takie traktowanie z ich strony. Przecież to ich córka do jasnej cholery. Jak tak można ją traktować, sprowadzić do takiego stopnia, że chociażby pomyślała, że jej nie kochają.. Amelka uspokoiła się, a ja na poprawę humoru zaproponowałam, że później zrobię coś dobrego do jedzenia, a teraz wybierzemy się na spacer po okolicy. Potwierdziła z lekkim entuzjazmem. Siostra obowiązkowo wzięła swoją małą maskotkę, którą miała zawsze ze sobą. Uśmiechnęłam się do niej i pokierowałam w stronę mojego pokoju, w sumie garderoby. Szybko przebrałam się w TO, rozczesałam włosy, wzięłam torebkę i poszłyśmy do pokoju Jeni.
- Jesteśmy gotowe.
- Popatrz! Niall zrobił twitcam!
- Czyli, że nie idziemy?
- Obiecuję, że wyjdziemy na spacer wieczorem.
Powiedziała i na mnie spojrzała oczami szczeniaczka.
     - Może Harry się pokaże.
- Okej, w takim razie my pójdziemy.
Powiedziałam, wymusiłam uśmiech i razem z Amelią wyszłyśmy z pomieszczenia. Zabolało mnie to, że Jennifer wolała zostać i oglądać jakiegoś chłopaka, zamiast iść z nami. Rozumiem jednak to, że ona lubi jego i ten cały zespół i taka okazja zdarza się rzadko, jednak i tak jest mi smutno. Spojrzałam na Amelkę, gdyż chciałam zrezygnować. Jednak nie miałam zamiaru psuć siostrze poprawionego humoru dlatego postanowiłam pochodził gdzieś blisko. Zapoznać się z okolicą.


*Oczami Jennifer*  

W między czasie oglądania Niall'a przeglądałam TT chłopaków. Ostatni został mi Zayn. Patrzyłam tak i zauważyłam post dodany może z 2 godziny temu? Zaczęłam się bardziej zagłębiać w tym co napisał. Po przeczytaniu moja buzia była bardzo i to bardzo szeroko otwarta. 'On jej szuka. Trzeba komuś pomóc' - powiedziałam do siebie z uśmiechem na twarzy i szybko wcisnęłam 'Napisz wiadomość'. Wybrałam jego nazwę, a w treści tylko załadowałam filmik na którym Olivia śpiewa piosenkę - wyszła jej cudownie. Śpiewała ją u mnie. Poprosiłam ją, bo miałam urodziny no i się zgodziła. Nie wiem tylko jakim cudem to się nagrało, no ale mniejsza z tym. Wszystko odbyło się w tamtym roku. Dalej niech chłopak się trochę pomęczy, chociaż jak dobrze pomyśli to nie będzie miał dużego problemu. Dalej wróciłam do oglądania kochanego blondynka. W myślach oczywiście prosiłam, aby Hazza przyszedł i pokazał się chociaż przez minutę.
 
*Oczami Olivii*

Szłam chodnikiem razem z Amelią za rękę. Patrzyłam to tu, to tam. Twierdzę, że to bardzo spokojna okolica, piękne domy z zewnątrz. W pewnym momencie dostrzegłam dziewczynę, która właśnie odwróciła się w moją stronę i pomachała ręką. Jest wysoką i jasną brunetką z piękną figurą i zielonymi oczami. W tej chwili miała na sobie spodnie, które były podwinięte przed kostkę, płaskie buty i krótką koszulkę, która odkrywała jej płaski brzuch. Przywitała się tak jak każdy dodając słowo "nowa" do swojego przywitania, używając palców, aby zrobić cudzysłów przy tym słowie. Odpowiedziałam nieśmiało "cześć", gdyż dziewczyna była bardzo ładna i widać, że pewna siebie. Ja takich cech nie posiadam, zdecydowanie. Avril podała mi rękę, a ja ją uścisnęłam. Przeprosiła za to, że mnie ubrudziła szybko tłumacząc się, że dopiero się wprowadziła. Uśmiechnęłam się szeroko. Avril spojrzała niżej, na moją siostrę, przy której kucnęła.
     - Cześć. Jestem Avril.
Powiedziała uśmiechnięta szeroko i podała jej rękę. Moja siostra, tak ja ja zresztą jest dość nieśmiała w poznawaniu nowych ludzi, dlatego nie zdziwiłam się kiedy Amelia objęła moje nogi i się za nimi schowała. Avril zaśmiała się i wstała.
     - Może jutro byśmy wybrały się nad jezioro?
- Bardzo chętnie. A załapie się z nami jeszcze moja przyjaciółka?
- Oczywiście! Im nas więcej tym lepiej. Dobrze by było, jeśli byście miały rowery. Pojedziemy nad jakąś wodę. Podobno ma być jutro strasznie gorąco. Zabiorę ze sobą kuzyna. On mieszka tutaj od pięciu lat, więc nie będzie zmartwienia, że się możemy zgubić. Umawiamy się na czternastą? Lubię pospać.
     - Ja właśnie ostatnio też, więc mi pasuje.
Powiedziałam i zauważyłam, że dziewczyna patrzy w jedno miejsce. Spojrzała za siebie i wiecie kogo ujrzałam? Debila! A w sumie 2 debili. Nie powiem wam kto to, bo nawet nie wiem jak się nazywając, ale jestem pewna, że to są idole Jennifer. Po minie Avril już widziałam, że ich lubi, ale zapytałam dla pewności.
- Tylko ich muzykę, ponieważ osobiście ich nie znam, ale jeśli ktoś przyszedłby do mnie o piątej nad ranem, obudził i spytał czy wyjdę za Niall'a Horan'a to zgodziłabym się od razu. A Ty ich lubisz?
     - Nie, nie lubię.
- Dlaczego? Zrobili Ci coś? 
- Wiesz co? Idealnie będziesz pasować do mojej przyjaciółki.
- Miło było Cię poznać. Będę już uciekać, może uda mi się chociaż z nimi pogadać. Nawet nie przypuszczałam, że oni mieszkają tak blisko mojego kuzyna. Gdybym wiedziała wcześniej..
Zaśmiałam się z jej słów i uśmiechnęłam.
     - W porządku. Odprowadzimy Cię, mamy po drodze.
Avril uśmiechnęła się wdzięczna. Widać, że była lekko zdenerwowana. Poklepałam ją po ramieniu, aby dodać jej otuchy i oddaliłam się, gdy tylko ta stanęła przed bramą. W sumie nie tak wyobrażałam sobie zwiedzanie, ale przynajmniej kogoś poznałam, a Jennifer będzie żałować jak tylko się dowie o tym, kogo widziałam. 
______________
OD AUTORKI: Skomentuj, jeśli Ci się podoba! 

Komentarze

  1. Świeetnyy rozdziaaał! < 3
    Boszz.. jak ty świetnie piszesz!
    Szybko dawaj następny, prooooszę! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasne, że kocham więc komentuje <3
    Rozdział boski i czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  3. jestt boskii <333.
    szczególnie o tym ogłoszeniuu Zayna ;D
    kocham .;D
    no i czekam na kolejny ;D;*

    OdpowiedzUsuń
  4. dobre ale szkoda ze nie ma ciag dalszy eheh !!!!!
    Paula
    pisz szybkoo kocham !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma co, talent to ty masz. Kocham ten blog. Proszę o najszybsze dodanie rozdziału. Pozdrawiam Pata xx.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział . Czekam na następny ;* /K <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham, kocham, kocham :)Wpis jest cudowny :) Ja chyba tez się dzisiaj zajmę za pisanie rozdziału ;P chociaż zaczne poczatek :)

    Pozdrawiam, Ruuuda <33

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne!!!! Kocham to:):):) twoja Kasia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny rozdział.!;*

    Pozdrawiam, Karolina.. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz