Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2013

I / 26

Obraz
- Olivia -
Podchodząc do jej łóżka stawiałam bardzo małe kroki. Patrzę na jej twarz. Śpi. Czy to dobrze? - pytałam samą siebie. Po cichu usiadłam na krześle i wpatruję się w kobietę. Prawie wcale się nie zmieniła. No może tylko to, że zaczęła nosić chustę na głowie - w tym momencie przypomniał mi się taki jeden program, gdzie ratują ludzi. W jednym odcinku było właśnie, że kobieta miała chustę na głowie, a było to spowodowane brakiem włosów przez chorobę..       Cholera. Skarciłam się w myślach. Czyli to prawda, tak? To nie żadne Mamy Cię, że zaraz wyskoczy jakiś mężczyzna z kamerą i prowadzącym po czym powie, że jestem w ukrytej kamerze czy coś w ten deseń..

- Jestem taka głupia.. Mówię cicho do siebie. Układam łokcie na kolanach, a twarz chowam w dłoniach. Jest mi cholernie głupio, że nie wierzyłam w to co mówił tata. Dlaczego wcześniej go nie posłuchałam i nie przyjechałam? No tak. Zawsze muszę postawić na swoim, bo wiem, że mam racje, ale okazuję się, że nie tym razem. Zayn przytula si…

I / 25

Kilkanaście minut później Zayn gasi silnik, odpina pas i spogląda w moją stronę. Jestem tak zestresowana, że nawet nie potrafię odwrócić głowy w jego kierunku. Boję się, że wybuchnę płaczem, ponieważ przez czas jaki jechaliśmy nasunęły mi się bardzo różne możliwości jak może zareagować i co się stanie. Oczywiście same najczarniejsze scenariusze do mnie przemawiają i teraz siedzą jak na szpilkach. Niemal krzyczę, kiedy jego ręka delikatnie chwyta moją dłoń. Drugą ręką łapie mój podbródek i kieruje tak, abym na niego spojrzała. Patrzę na swoje dłonie. A co jeśli mnie zostawi? Poradzę sobie? 
     - Wszystko dobrze, Skarbie? Oddychaj.
Łapię głęboki oddech odsuwając jego dłoń od siebie i kiwam głową twierdząco. Zaraz się okaże, czy wszystko jest dobrze. Posyłam mu nikły uśmiech, biorę swoją torbę i wychodzę z samochodu. Czekam chwilę na niego. Zayn zamyka samochód za pomocą przycisku na małym pilociku po czym podchodzi do mnie i obejmuje ramieniem po czym idziemy w stronę restauracji. Usied…