Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2014

I / 49

Obraz
*Oczami Olivii* 


Nie, nie otworzę. Nie chcę otwierać. Nie chcę się z nikim widzieć, a przynajmniej nie teraz. Chcę po prostu posiedzieć w kącie pokoju i wypłakać się do woli, ponieważ mam do tego pełne prawo. Jest pieprzona niedziela co oznacza, że minęło prawie 7 dni. 7 okropnych dni w moim życiu, które spędziłam beznadziejnie, płacząc, załamując się. Wszystko co robiłam nie miało najmniejszego znaczenia. Jego już przy mnie nie ma i..i nie będzie. Ta myśl jest..straszna, a wręcz okropna. Myśl, że już nigdy się koło niego nie obudzę, nie porozmawiam z nim,  nie zjem śniadania, nie poczuję jego ust na swojej skórze czy po prostu koło niego nie będę jest przytłaczająca za bardzo. Myśl, że teraz jest koło niego inna dziewczyna, którą obdarza uśmiechem, dotyka w taki sam sposób tak jak mnie dotykał jest..jest bolesna. Mój szloch jest głośniejszy niż jeszcze kilka minut temu. Moja dolna warga drży, ciało się trzęsie skulone w kącie pokoju za sofą. Dzwonek do drzwi ponownie daje o sobie znać…

I / 48

Obraz
SKOMENTUJ, jeśli już przeczytasz.
*Oczami Liam'a* - Poniedziałek.

Brama wjazdowa przesunęła się w bok, abym mógł wjechać samochodem na posesje Danielle. Zaparkowałem auto tuż przy garażu, aby nie było problemu z przejściem, zgasiłem silnik i rozejrzałem się po wnętrzu, gdyż chciałem się upewnić, że wszystko wezmę. Oddaliłem się od samochodu kiedy tylko zabrałem zakupy z tylnych siedzeń. Koło moich nóg pojawiła się piłka do grania w nożną. Wziąłem ją w dłoń i rozejrzałem się. Kilku chłopków stało niedaleko bramy. Podszedłem bliżej, uśmiechnąłem się i odrzuciłem im ją. Muszę zanotować, że dawno z Harry'm, Zayn'em, Louis'em i Niall'em nie grałem i trzeba byłoby to zrobić. Ostatnio spędzamy ze sobą tak mało czasu. Chodzi mi o to, że tylko pracujemy, a gdy mamy czas wolny rozchodzimy się. Martwię się, gdyż nie wyobrażam sobie, że mielibyśmy się od siebie oddalić.  Skierowałem się do wejścia domu. Zdjąłem swoje buty w przedpokoju i poszedłem w kierunku kuchni. Zacząłem roz…