Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2012

I / 10

*Oczami Zayn'a* - W tym samym czasie.

Poszedłem za wskazówką Jennifer, która była bardzo prosta i nie ma opcji, że miałbym się zgubić. Zaśmiałem się cicho i spojrzałem na brązowe drzwi przede mną. Byłem już raz u niej w pokoju. Właśnie RAZ, więc nie za bardzo pamiętam. Kojarzę po przywieszce. Zapukałem do brązowych drzwi i poczekałem grzecznie na jakąkolwiek odpowiedź z jej strony, którą po chwili dostałem o treści  'proszę'. Złapałem za klamkę, otworzyłem drzwi i spojrzałem na dziewczynę, która leżała na łóżku z laptopem na kolanach.  - Cześć.  - Od moich drzwi w prawo, ostatnie drzwi.
Spojrzałem na nią pytającym wzrokiem.
     - Tam znajdziesz łazienkę. - Nie szukam łazienki tylko Ciebie. - W jakim celu? - Wiesz kim.. -  Nie interesuje mnie to.
Nie wiedziałem za bardzo co mam powiedzieć. - Powinnam skakać przy Tobie i prosić o jakiś głupi autograf, albo zdjęcie? Nie, czekaj o spojrzenie Twoje bądź Twoich kumpli? Nie, nie zrobię tego. Ze mną jest wszystko okej. 
*Oczami Olivii*

- Nie …

I / 09

*Oczami Olivii* - W tym samym czasie. 

- Jesteśmy na miejscu.
Powiadomił chłopak. Każdy zszedł ze swojego rowera i odstawił go w cień. Widok był przepiękny. Żadnych papierków = czysta, zielona trawa, piasek, upał, słoneczko ładnie grzeje = można się opalić, woda czyta, przezroczysta = pływanie?! Moje brwi uniosły się wysoko. Zaczęłam panikować, dlatego z moich ust wyszło najgłupsze pytanie świata: - Mamy zamiar się opalać i pływać tutaj? - No taki jest plan. - Właściwie to my z Jeni nie mamy stroju. Avril jęknęła cicho z miną szczeniaczka i powiedziała, że zapominała nas uprzedzić, abyśmy zabrały strój kąpielowy. Dodała, że sama nawet nie wzięła ze sobą. Posłałam jej w odpowiedzi uśmiech. Jakoś trzeba sobie radzić. Dziewczyny spojrzały na mnie lekko zdezorientowane kiedy zaczęłam się rozbierać. Przecież pod tym mam bieliznę, która może mi służyć za strój kąpielowy do opalania i pływania, prawda? No więc właśnie.  - Przy Tobie zaczynam mieć kompleksy. Powiedziała Avril na co zaśmiałam się głoś…

I / 08

- Mam wątpliwości.. - Ja nie mam zastrzeżeń. Dziewczyna naprawdę jest śliczna, ma gust i piękny głos. Myślę, że odniesie sukces. Spojrzałem na mężczyznę pytającym wzrokiem. Westchnął cicho i potarł dłonią czoło. Mój wzrok błagał go, żeby tylko się zgodził. Przecież mieliśmy wybrać osobę, która nam się spodoba, będzie miała to coś, a Olivia właśnie to posiada. Po chwili ucieszyłem się, kiedy tylko dostrzegłem, że Jacob kiwa głową twierdząco lekko zrezygnowany, ale wiedziałem, że nie pożałuje. Wahał się tylko dlatego iż martwi się czy nie zwieje ze sceny, ale to już w moim interesie, żeby tego nie zrobiła. Chciałem od razu iść po jej dane, dowiedzieć się więcej, ale nie wiedziałem gdzie to. Eve poinformowała, że za moment je przyniesie i chwilę później już podawała mi teczkę, którą przejrzałem z dokładnością. Dowiedziałem się, że ma 16 lat; Zainteresowania: śpiewanie, fotografia oraz inne. Sport: unihokej, siatkówka, koszykówka, pływanie, różnego rodzaju biegi i inne; Był też tam adres, k…

I / 07

Avril pocierała dłonie od wewnątrz, uśmiechnęłam się do niej w geście wsparcia. Serio, nie wiem czemu się przejmuje. Przecież to oni powinni być zachwyceni, że mają kolejną fankę, a to że postanowiła tylko z nimi porozmawiać, nie powinno stanowić dla nich problemu. Tak mi się przynajmniej wydaje. Pożegnałam się z Avril, powiadamiają, że widzimy się jutro. Dziewczyna chciała mnie namówić, żebym z nią została i porozmawiała, a po wszystkim mnie i Amelkę odprowadzi. Oczywiście, że się nie zgodziłam. Nie lubię ich, więc nie mam zamiaru przebywać w ich towarzystwie. Po co miałabym psuć sobie humor i dodatkowo im? W momencie, w którym odchodziłyśmy słyszałam jak krzyczała imię: "Louis", ale nie przejęłam się tym. Po około 10 minutach weszłyśmy do domu. Odwiesiłam w przedpokoju sweter siostry i poszłam do kuchni zostawiając ją siedzącą na dywanie i zdejmującą buty. Jennifer siedziała na blacie kuchennym i machała nogami. Pomachałam jej dłonią przed twarzą, gdyż nie zauważyła mojej …

I / 06

- Jennifer! Krzyknęłam imię przyjaciółki, po czym głośno zamknęłam drzwi frontowe. 'U siebie' - usłyszałam głos przyjaciółki. Szybko pobiegłam do jej pokoju. Dziewczyna spytała jakby nic się nie stało, gdy tylko obróciła się w moją stronę na krześle obrotowym: - Co tam? - 'Co tam'? Dlaczego mnie zgłosiłaś? 
Spytałam gniewnym głosem. - Nie chciałam, abyś zmarnowała swoją szansę.
Wyjaśniła, a ja opadłam na jej łóżko z rezygnacją. Nie chciałam się na nią złościć. To moja przyjaciółka i chce dla mnie jak najlepiej. Wiem to, ale w pierwszej chwili miałam ochotę..nie wiem. Byłam na nią taka wściekła jak jeszcze nigdy, ale potem już tylko na siebie. - I tak ją zmarnowałam..
Jęknęłam, a Jeni momentalnie znalazła się koło mnie. - Jak to?
Przez chwilę się wahałam, czy jej powiedzieć czy nie. Ostatecznie postanowiłam opowiedzieć o całej sytuacji, bo w końcu ona również jest w to zamieszana. Po chwili mogłam usłyszeć jej jęk niezadowolenia, na który przytaknęłam zgodnie. Kiedy w końcu Jenni…