środa, 10 października 2012

I / 05

*Oczami Olivii* - Trzy dni później.

- Co powiesz na małe zakupy? Trochę się rozejrzymy?
Spytałam przyjaciółki, gdy siedziałyśmy w salonie przed telewizorem. Nie chciałam w tak piękną pogodę siedzieć w domu. Chciałam złapać trochę świeżego powietrza, nacieszyć się widokami. W końcu mam wakacje, trzeba się rozerwać trochę.
     - W porządku. Musze się tylko przebrać.
- Ja też. To za 10 minut na dole, okej?
Jennifer pokiwała głową i każda z nas ruszyła w swoim kierunku. Ja poszłam od razu do garderoby przez pokój. Chodziłam od szafki do szafki, półki do półki aż w końcu wybrałam TO. Włosy wyczesałam i zrobiłam z nich koka. Do torebki wzięłam tradycyjnie: portfel, telefon, klucze od domu, błyszczyk i paczkę gum do żucia. Strój dopełniłam perfumami i wyszłam z pokoju akurat w tym samym momencie co Jeni. Miała na sobie TO (bez kurtki). Wyglądała ładnie, naprawdę ślicznie. Obie będąc gotowe zeszłyśmy na dół. Pokierowałam się do kuchni i zostawiłam rodzicom kartkę z wiadomością, że gdyby co to razem z Jennifer wyszyłyśmy i będziemy jakoś wieczorem.

 *Oczami Jennifer* - W centrum od godziny.

- Tylko spójrz!
Zawołałam przyjaciółkę, kiedy dostrzegłam ciekawy plakat.
- No co tam masz?
Spytała ciekawa i spojrzała na obraz. Było na nim napisane o konkursie. Coś w stylu spełnienia swoich marzeń wokalnych. W sumie to ma być to casting. Szukają kogoś kto zaśpiewałby na festiwalu. Nagrodą będzie występ gościa specjalnego /niespodzianka/ dla niego jak i dla wszystkich + nagranie piosenki i jeszcze jakaś /niespodzianka/. Casting trwa do 4 lipca godziny 15, a występ ma się odbyć 17 lipca. Dziś mamy 3 lipca, czyli został dzisiejszy dzień i połowa jutra - myślałam.
- Musisz się zgłosić.
- Co? Chyba sobie żartujesz. Ja nie umiem śpiewać..  
- Jak nie umiesz jak umiesz! Ty się tylko wstydzisz, mała. Odkąd Cię znam zawsze coś śpiewałaś pod nosem, gdziekolwiek lecz z czasem przestałaś bo uznawałaś, że śpiewasz do bani..
- I tego się trzymajmy. 
- Nie, nie! To była jest i będzie nie prawda. Śpiewasz cudownie. Jeszcze nigdy nie widziałam, żeby jakakolwiek osoba wkładała tyle starania, serca w śpiew ile Ty. Zrozum! Każdy, powtarzam każdy kto tylko Cię usłyszy nie przejdzie koło Ciebie obojętnie. Ciebie chce się słuchać dniami i nocami..
- Jennifer, nie ma opcji, żebym się zgłosiła.
- Ale dlaczego?
- Nie mam na to ochoty i jeszcze pewnie mnie wyśmieją.. 
- Dzięki temu zaczniesz nowe życie! Przecież tego właśnie chcesz. Nikt Cię nie wyśmieję to jest nie wykonalne! 
Olivia pokręciła głową przecząco i oznajmiła, że idzie do toalety. 'Ona nie może się zmarnować przez swój kaprys..Co by tu wykombinować..' - pytałam samą siebie w myślach, patrząc na plakat. 'Wiem' - pisnęłam w myślach. 'Zgłoszą ją sama!' - byłam z siebie dumna i już po chwili weszłam do sklepu.
- Dzień dobry. Ja w sprawie konkursu.
- Kolejne piękna dziewczyna, która chce spełnić swoje marzenie.
Szybko im wyjaśniłam, że nie chodzi o mnie, a o moją przyjaciółkę. Jak się okazało nie było żadnych przeszkód, abym mogła ją zgłosić. Młoda kobieta podała mi kartkę w formie formularzu, którą musiałam wypełnić, tak jak Olivia by to sama zrobiła. Poprosiłam o długopis, który mi podała i zaraz zaczęłam uzupełniać kartkę. Szczęście, że wiedziałam o niej wszystko, bo gdyby tak nie było to pewnie nici byłoby ze zgłoszenia. Raz dwa to wypełniłam i oddałam kobiecie, która podziękowała za zgłoszenie.
- Jutro o godzinie 14 odbędzie się przesłuchanie.
- W porządku, nie ma problemu.
- Dobrze. W razie jakiś zmian zadzwonimy na podany numer na formularzu. Dziękujemy za zgłoszenie
Uśmiechnęła się szeroko, jednak ten uśmiech był firmowy. Zamarłam na jej słowa. 'O nie!'. - pomyślałam w myślach. 'Zadzwonią? Przecież ona mnie udusi'. Myślałam, że sama jej o tym powiem czy coś jakaś niespodzianka, ale wpadka i jeszcze nie mogę tego odkręcić. Pokierowałam się do wyjścia akurat, gdy szła Olivia. 'Jeszcze tego by mi brakowało, aby widziała mnie skąd wychodzę..'
- Co tam robiłaś?
- Postanowiłam się zgłosić, tak jak mi poradziłaś. 
Powiedziałam lekko zdenerwowana. Wiem, że ją okłamałam no, ale co miałam powiedzieć? 'Słuchaj Olivia zgłosiłam Cię na konkurs. Wiem, że mnie kochasz..?' Mój Boże! 'Bezsensu' - powiedziałam w myślach i postanowiłam poczekać i zobaczyć co się jutro wydarzy.
- Wszystko z Tobą w porządku? 
Spytała wybudzają mnie z moich krótkich myśli.
- Chodźmy zobaczyć co jest ciekawego tam.
Wskazałam na miejsce, które naprawdę mnie zainteresowało. Chciałam też odciągnąć jej uwagę od tego tematu. Olivia popatrzyła na mnie niepewnie, ale za chwilę się uśmiechnęła i ruszyła z miejsca, a mi kamień spadł z serca. Jakoś to będzie, prawda?

*Oczami Olivii* - Około północy.

Jestem już dawno, dawno po zakupach. Teraz sobie leżę w łóżku z laptopem na kolanach i rozmyślam. Jennifer pewnie robi to samo. A właśnie co do niej.. Od momentu gdy przyszłam z toalety w tym całym centrum zachowywała się strasznie dziwnie.. Denerwowała się. Może przypomniała sobie o czymś ? Może o tym spotkaniu z Kamilem.. 'Właśnie!' - krzyknęłam w myślach - 'Nawet jej nie zapytałam jak było' - walnęłam się ręką w czoło i postanowiłam zrobić to jutro. Nie myśląc już o tym, odświeżyłam stronę Twittera i zobaczyłam kolejny przesłany wpis od mojej znajomej o tych pajacach, a dokładniej od jednego z nich. No aż normalnie mam ochotę pousuwać tych ludzi, którzy ich lubią, kochają z obserwacji. 'Mogę w sumie to przeczytać i tak zaraz pójdę spać to zapomnę' - przeszło mi przez myśl i po chwili zerknęłam na wpis. Ponieważ angielski znam jak własną kieszeń, tak samo jak Jennifer, mama, tata i moja siostra tzn. ona nie aż tak bardzo, ale potrafi trochę to nie miałam żadnych problemów z przetłumaczeniem. W sumie to teraz się przestawiliśmy na ten język odkąd jesteśmy w Londynie, więc jestem już prawie przyzwyczajona. No, ale co do tego co miałam sobie przeczytać. Jak się zorientowałam był to wpis : @zaynmalik. To jego cytat, pewnie - pomyślałam. Pisał :

'Miłość jest wtedy, gdy jesteś przy kimś
 i on sprawia, że jesteś szczęśliwy'

Po przeczytaniu słów, które były napisane zamknęłam laptopa i wstałam z łóżka po czym podeszłam do drzwi balkonu i odsłoniłam firankę. Jestem zamyślona. Spojrzałam na niebo, które coś mówiło, ale ja jakbym nie umiała czytać - nie wiem czemu to zrobiłam.. Jakiś taki odruch? Coś mnie chyba do tego ciągnęło? A może nie coś tylko ktoś? Ta osoba zwyczajnie chciała tego? Nie rozumiem..

*Oczami Zayn'a* - Pięć minut wcześniej.

Po kąpieli i innych ubrałem na siebie bokserki i dresy po czym przyszedłem do pokoju. Wszedłem na TT i od razu zamieściłem wpis. Sam nie wiem dlaczego miał akurat taką treść. Po prostu taka jest rzeczywistość, taka prawda. Dodałem wpis i już wszyscy klikają 'podaj dalej'. Uśmiechnąłem się na ten widok jednak coś, jakiś głos mi mówił, że mam podejść do drzwi balkonu - zrobiłem to, a potem jakoś sam odsłoniłem roletę i spojrzałem na niebo. Jakby chciało mi coś pokazać, jakiś znak, że nie długo taka osoba się przy mnie znajdzie. Da mi szczęście jakiego nie miałem przy boku Perrie. Będzie mnie kochać, a ja ją. Jednak na to będzie potrzebny czas.. Stałem tak jeszcze chwilę aż w końcu zasłoniłem z powrotem roletę i położyłem się do łóżka. Muszę się wyspać, bo czeka mnie jutro ważny dzień - musimy podjąć decyzję razem z Eve i Jacobem. Konkretniej? Pomożemy komuś spełnić jego marzenia wokalne i stać się sławnym.

*Oczami Olivii* 

Odeszłam od miejsca, w którym stałam i złapałam za paczkę papierosów. Wyjęłam jednego i zapalniczkę. 'Przepraszam Jeni, wiem nie dam dłużej rady' - szepnęłam do siebie. Obiecałam jej, że gdy tylko tu zamieszkam, nie wezmę tego do ust. Złamałam obietnicę. Muszę, potrzebuję tego. Otworzyłam drzwi balkonowe i odpaliłam papierosa po czym mocno się zaciągnęłam, odchyliłam głowę do tyłu i wypuściłam dym. Po 5 minutach skończyłam. Zamknęłam balkon, poszłam do łazienki i umyłam zęby, wyszłam i złapałam laptopa, którego wyłączyłam i odłożyłam na komodę i przy okazji z szuflady wyjęłam MP4 i słuchawki. Położyłam się do łóżka, przykryłam kołdrą , włożyłam słuchawki do uszu. Puściłam playlistę. Pierwsze dźwięki piosenki (chodzi ogółem o melodię) i cytat przed oczami.. 'Miłość jest wtedy, gdy jesteś przy kimś i on sprawia, że jesteś szczęśliwy'.. Westchnęłam cicho. 'Była taka osoba'. - Mocniej wtuliłam lewy policzek w poduszkę, kiedy poczułam łzy w oczach, a następnie na policzkach.

Następnego dnia.

- Jennifer..
Szepnęłam zaspana, gdy dziewczyna skakała po moim łóżku.
- Powiedz mi co Ci jest.
- A co mi jest?
- Polubiłaś cytat Zayn'a Malik'a.
Powiedziała, a imię i nazwisko krzyknęła tak, że poczułam się jakby wylała na mnie wiadro zimnej wody. Spojrzałam na nią zaskoczonym wzorkiem, na co parsknęła. Wzruszyłam ramionami, nic w tym takiego nie było. Zawsze mogłam kliknąć ten znaczek przez przypadek, ale przyznaję wcale to nie było przez przypadek. Mogę lubić co chcę. Poprosiłam ją, żeby odpuściła po prostu ten temat i na moje szczęście tak zrobiła. Zdziwiłam się kiedy powiadomiła mnie, że za kilka minut zegar wybije trzynastą po południu. Nie często zdarzało mi się sypiać do tej godziny. Przecież to nie mój czas. Powinnam już być dawno na nogach. - stwierdziłam w myślach, ale po chwili przypomniało mi się, że, gdy dość długo wspominałam i wylewałam morze łez, po prostu mnie to zmęczyło i dlatego budzę się o tak później, porze jak dla mnie.
- Przecież są wakacje, wyluzuj.
Przypomniała Jennifer, która zeszła z łóżka i wyszła z pokoju. Ja ruszyłam swoje cztery litery i wzięłam laptopa do rąk. W pośpiechu zalogowałam się na Twitterze. Miałam kilka powiadomień. Spojrzałam na nie, a jednym z nich było kliknięcie 'Ulubione' mojego cytatu przez.. tego chłopaka o którym mówiła Jennifer. Mój cytat brzmiał tak: 

'Daj szansę każdemu dniu 
by stał się tym najlepszym'

'Właśnie' - przeszło mi przez myśl. Strasznie się zdziwiłam. Przecież on jest sławny.. i mógł polubić inny post, a wybrał mój. Nie, nie, nie. To nie znaczy, że lubię ten zespół czy też jego. Mówię poważnie. Nadal mam takie samo zdanie o nich jak i na początku i wątpię, żeby coś się zmieniło. Poleżałam tak jeszcze jakieś dwadzieścia minut, a potem zdecydowałam się na kąpiel, która trwała około piętnastu minut. Na zegarku wybiła równo 14. Zeszłam do kuchni, aby zrobić sobie śniadanio-obiad.
- Olivia.
Spojrzałam przez prawe ramię na spiętą Jennifer.
- Ja muszę wyjść. Będę nie długo. 
Powiadomiła dość szybko i jeszcze prędzej wyszła. Zmarszczyłam czoło skonsternowana jej zachowaniem. Może ona faktycznie coś bierze? Nie, Jennifer nie byłaby do tego zdolna. Jak w ogóle mogłam o tym pomyśleć? Może po prostu ma coś do załatwienia i musiała zrobić to teraz. Postanowiłam już o tym nie myśleć i zabrać się za cel w jakim przyszłam do kuchni. Jem sobie spokojnie śniadanie prawą ręką, a w lewej czytam dzisiejszą gazetę. Lubię wiedzieć co dzieje się na świecie, a nie tylko to co jest wokół mnie. Nagle zadzwonił mój telefon. Odłożyłam łyżkę i gazetę po czym sięgnęłam telefon. Spojrzałam na wyświetlacz. 'Numer prywatny' - odebrałam, bo kto wie kto to jest.
- Halo.
- Dzień dobry czy rozmawiam z Olivią Hooper? 
- Przy telefonie. 
- Chciałabym się dowiedzieć czy zjawi się Pani na castingu.
- Na castingu? Ja nie zgłaszałam się nigdzie, na żaden cating. Może pani powiedzieć dokładnie o co chodzi? 
- Zgłosiła się Pani do castingu, w którym wybieramy najbardziej utalentowaną wokalnie osobę, która wystąpi na festiwalu..
Dalej nie musiałam nawet jej słuchać. Wiedziałam już o co chodzi. Jednak grzecznie poczekałam aż skończy.
- Niestety, ale.. Będę za dwadzieścia minut.
- Dobrze. Czekamy na Panią. Do widzenia.
Rozłączyłam się, i krzyknęłam. Byłam zła. W sumie to nawet nie wiem na co, na kogo. Mogłam się wycofać ale jednak potwierdziłam swoje przyjście. Wiedziałam na pewno jednak, że jestem cholernie zła na Jennifer. Prosiłam ją, a ona i tak swoje zrobiła! Poszłam szybko do pokoju i ubrałam się w TO, ponieważ mimo że jest lipiec i pogoda powinna być ładna - delikatnie stwierdzając to jest okropna dzisiejszego dnia. Włosy tylko przeczesałam szczotką, a one swobodnie opadły i pozostałe prościutkie jak deska do prasowania. Stanęłam tak przed lustrem i zaczęłam malować usta błyszczykiem - przy tym zastanawiałam się co mam zaśpiewać. Szybko w myślach przewijałam znane mi utwory. W końcu zdecydowałam się na pewną piosenkę. Dobrze, że znam tekst, dobrze się czuję jak ją śpiewam i ogółem bardzo mi się podoba. Złapałam torebkę.Wrzuciłam do niej telefon i klucze i biegiem zeszłam na dół. 
- Dokąd idziesz?
Spytała mama wychodząc ze swojego gabinetu, a mnie aż zdziwiło pytanie w ogóle to, że się odezwała. 
- Na casting.
Odpowiedziałam i wyszłam z domu nawet nie czekając na to czy powie coś. Do centrum miałam kilkanaście minut i nie wiedziałam co robić.
Miałam szczęście, bo po drugiej stronie ulicy no i troszkę dalej stała taksówka. Biegiem szybko się koło niej znalazłam. Wsiadłam i wskazałam kierowcy adres. Jadąc tak do centrum myślałam o tym castingu. Jak wypadnę? Czy się nie pomylę ? Co jeśli wygram? - w to akurat wątpiłam, szczerze i to bardzo. W końcu dojechaliśmy na miejsce. Zapłaciłam kierowcy z dużym napiwkiem, bo dzięki niemu dotarłam wcześniej niż się spodziewałam  i ruszyłam w miej więcej znanym mi kierunku. Kilka chwil później znalazłam się w sklepie.
- Dzień dobry. Przepraszam za spóźnienie, ale coś mi wypadło..
W sumie to ja nigdy jeszcze nie kłamałam. No może kilka razy tam, ale to były bardzo małe kłamstewka typu 'ja nic nie zjadłam', 'ja nic nie wzięłam'.. Cz też w szkole nauczyciele, np. zapomniałam tego zeszytu, pracy domowej.
- Nic nie szkodzi, zapraszam.
Zaprowadzono mnie do pomieszczenia, w którym było strasznie cicho po zamknięciu drzwi. Były zapalone światła, które padały na scenę, na której byłam. Z tego miejsca dostrzegłam trzy osoby. Mężczyznę, kobietę i mężczyznę. 'Jurorzy'. Szkoda, że ich za dobrze nie wiedzę..
- Dzień dobry.
Kiedy tylko dostałam mikrofon, przełamałam się i powitałam ich. Ręce strasznie mi się pociły i zaczęły lekko drżeć.
- Dzień dobry. Przedstaw nam się, powiedz dlaczego zgłosiłaś się do konkursu no i co nam zaśpiewasz?
W głosie kobiety było dużo ciepła, tak jakby mnie wspierała. 
- Mam na imię Olivia. Do konkursu zgłosiła mnie przyjaciółka i tak własnie tutaj jestem. Zaśpiewam piosenkę Say That Alexis Jordan.

*Oczami Zayn'a*

W końcu jakaś normalna dziewczyna! Dziękuję! Wszystkie, prawie wszystkie dziewczyny, które się tutaj pojawiały to piszczały, błagały abym im podpisał kartkę, zdjęcie z nimi zrobił - odmówiłem, ponieważ to jest konkurs, a nie czas na rozdawanie autografów. Przynajmniej nie teraz. Wracając do dziewczyny.. Od początku, gdy tylko weszła, później wypowiedziała pierwsze słowa, jej śmiech - wszystko było idealne, z tym, że wyczułem iż się denerwuje. Uśmiechnąłem się do niej ciepło, kiedy złapaliśmy kontakt wzrokowy, który dość szybko przerwała. Szkoda.
- Dobry wybór utworu.
Skomentowałem, gdy dziewczyna przedstawiła piosenkę. Odezwał się Jacob, który poprosił dziewczynę, aby zaczęła. Olivia - spojrzałem na formularz- tak Olivia dostała inny mikrofon. W końcu usłyszeliśmy pierwsze dźwięki piosenki. Zorientowałem się, że dziewczyna powinna śpiewać, ale tego nie robiła. 'Może ma jakieś własne słowa i zaśpiewa w odpowiednim momencie?' - pytałem sam siebie w myślach.
- Przepraszam.. ja.. nie dam rady..
Wyjąkała zestresowana, zostawiła mikrofon na scenie, złapała torbę i szybko wybiegła z sali. Przegryzłem dolną wargę w lekkim rozdrażnieniu. Myślałem, że to jest właśnie ta dziewczyna. Nieśmiała, ładna, która dobrze się ubiera i potrafi śpiewać. Poczułem się zawiedziony. To nie tak, że nie chciało mi się tutaj siedzieć. Lubiłem poznawać nowe osoby, ich talenty. Każdy ma inną barwę głosu i każda na swój sposób jest piękna. Sądziłem, że ona da radę, że zaśpiewa, że wygra ten konkurs. Z moich myśli wyrwała mnie Eve, która odezwała się zmieszanym głosem.
- Jeszcze nam się to nie zdarzyło..
- No trudno, czyli listę zamykamy.
- Nie, zaczekaj! 
- O co chodzi Zayn?
- Nie zamykaj listy i jej nie wykreślaj!
Krzyknąłem jednocześnie biegnąc w stronę sceny, na którą się wspiąłem i wybiegłem przez wejście do sali. Rozglądałem się po korytarzu galerii, próbowałem uchwycić jej sylwetkę, cokolwiek. Sprawdzałem każde piętro na szybko, aż dotarłem na sam dół. Rozejrzałem się dookoła i nadal nic. Muszę ją znaleźć. Mimo, że nie usłyszałem jak śpiewa to czuję, że potrafi, potrafi zaśpiewać tą piosenkę, którą chciała nam zaprezentować i każdą inną. Jeszcze nigdy czegoś takiego nie poczułem, w stosunku do drugiej osoby, dziewczyny. Cholera! Nie widzę jej, a do tego jeszcze jej szczupła sylwetka i niski wzrost mi tego nie ułatwiają. Rozejrzałem się jeszcze raz, aż w końcu nie dałem rady, gdyż ludzie zaczęli mnie rozpoznawać i zbierać wokół mojej osoby. W każdym razie po dziewczynie żadnego śladu. 

*Oczami Olivii* - W tym samym czasie. 

Zestresowałam się. Poczułam, że nie dam rady. Powiedziałam to co powiedziałam, zrobiłam to co zrobiłam. Biegiem dobiegłam do taksówki, która właśnie podjechała i wsiadłam do niej. Kilka chwil później jechałam do domu. 'Pięknie Olivia, pięknie. A miałaś zacząć nowe życie'. - szepnęłam do siebie. Nie było już odwrotu i.. szkoda. Gdybym dowiedziała się wcześniej to bym lepiej się do tego przygotowała, a tak to.. zwiałam. 
_____________
OD AUTORKI: Strasznie dziwny ten rozdział.. Pojawił się Zayn♥
W sumie to nie planowałam tak tego spotkania 
W następnym pojawi się cała 5-ka naszych kochanych ;)

15 komentarzy:

  1. super blog. czytam ten jak i tamten drugi...czekam na nastepny rozdzial z niecierpliwoscia:)kocham<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super <3
    Zresztą jak zawsze, czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  3. Bombowy rozdział..! ;*
    No i w końcu pojawił się Zayn..! ;D

    Karolina.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie ! <3
    czekam też na rozdział z tamtego bloga ;*
    ale tego też kocham <33.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny ♥

    ~smile!;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdzialik! :)
    Czekam z niecierpliwością na następny! ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. boski normalnie !!!
    kocham jak piszesz czekam na ciąg dalszy !!!
    Paulaaa!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział świetny .! /K <3

    OdpowiedzUsuń
  9. I like it. A lot ;) Masz talent ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny <3 czekam na kolejny rozdział ;D / Olla ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. уоu're in reality a good webmaster. The web site loading velocity is amazing. It sort of feels that you are doing any distinctive trick. Furthermore, The contents are masterpiece. you've
    рeгfοrmed a great proсеsѕ in thіs matteг!


    Also vіsіt my web blog :: payday loans

    OdpowiedzUsuń
  12. bookmarked!!, I really like your web site!

    Here is my webpage: michigan court reporter **

    OdpowiedzUsuń
  13. I'm really impressed along with your writing skills and also with the structure in your weblog. Is that this a paid topic or did you modify it yourself? Either way keep up the nice quality writing, it is uncommon to see a great weblog like this one these days..

    Feel free to surf to my blog post: proactol **

    OdpowiedzUsuń
  14. uu ale fajne! polecam również zalukać na chudzianka.pl bardzo fajna stronka

    OdpowiedzUsuń

II / 01

     Kursywa  to wspomnienia ;)   Przekręciłam się i dłonią wyszukałam telefonu. Cicho westchnęłam pocierając ręką twarz. Nie mogę zasnąć...