poniedziałek, 15 października 2012

I / 07

Avril pocierała dłonie od wewnątrz, uśmiechnęłam się do niej w geście wsparcia. Serio, nie wiem czemu się przejmuje. Przecież to oni powinni być zachwyceni, że mają kolejną fankę, a to że postanowiła tylko z nimi porozmawiać, nie powinno stanowić dla nich problemu. Tak mi się przynajmniej wydaje. Pożegnałam się z Avril, powiadamiają, że widzimy się jutro. Dziewczyna chciała mnie namówić, żebym z nią została i porozmawiała, a po wszystkim mnie i Amelkę odprowadzi. Oczywiście, że się nie zgodziłam. Nie lubię ich, więc nie mam zamiaru przebywać w ich towarzystwie. Po co miałabym psuć sobie humor i dodatkowo im? W momencie, w którym odchodziłyśmy słyszałam jak krzyczała imię: "Louis", ale nie przejęłam się tym. Po około 10 minutach weszłyśmy do domu. Odwiesiłam w przedpokoju sweter siostry i poszłam do kuchni zostawiając ją siedzącą na dywanie i zdejmującą buty. Jennifer siedziała na blacie kuchennym i machała nogami. Pomachałam jej dłonią przed twarzą, gdyż nie zauważyła mojej obecności. Szybko się otrząsnęła zamyślona i uśmiechnęła szeroko. 
     - Szkoda, że nie poszłaś z nami. Naprawdę, żałuj. 
     - Niby kogo takiego widziałyście?
- Czekaj.. jak on miał na imię. Larry.. Lery..Louis!
Myślałam głośno. Nalałam sobie soku i siostrze. Jennifer gwałtownie zeskoczyła z blatu i stanęła szybko blisko mnie. Popatrzyła na mnie przeszywającym wzrokiem, a ja wzruszyłam ramionami i upiłam łyk zimnej cieczy. Po chwili wrzasnęła:
- Żartujesz ?! 
- Nie. Mieszkają 10 minut drogi stąd,
Skończyłam i poszłam do siebie zostawiając Jennifer zaskoczoną i zdziwioną. Będąc u siebie złapałam laptopa. Sprawdziłam NK, Photobloga, FB i został mi TT. Kilka powiadomień, 3 wiadomości - jedna z nich bardzo i to bardzo i jeszcze raz bardzo mnie zaskoczyła. Była to jakby opinia śpiewanej przeze mnie piosenki. Zdziwiłam się, bo nie pisałam do '@zaynmalik', a tym bardziej nic nie wysyłałam. Po obejrzeniu filmiku wiedziałam, że to sprawka Jennifer. Byłam zła, no ale co by to dało żebym poszła i na nią nakrzyczała skoro on już to obejrzał pewnie. Prosiłam ją przecież, żeby się nie wtrącała w ten temat.. Nieważne! Mimo, że jest sławny i zna się na piosenkach i tekstach, to nie uważam jego opinii za ważnej. Tak pomyślałam, że się zna. On akurat jako jednym się zna z tej całej bandy dzieci..Dobra, zajmę się czymś pożyteczniejszym, czyli: dalsze czytanie mojej kupionej książki w Polsce. Co do jego opinii. W skrócie: napisał, że mam świetny głos, szkoda, że uciekłam z castingu, mam jeszcze szansę i coś tam jeszcze. Jak wspomniałam wcześniej to jest zupełnie nieważne. Nie interesuje mnie to. 


*Oczami Zayn'a* - Następnego dnia 

- Ja stawiam na niego. Śpiewa naprawdę niesamowicie!
Odezwała się Eve. Dziś mieliśmy spotkanie odnośnie wybrania zwycięzcy, który zaśpiewa utwory + wykona jeszcze dwie rzeczy /niespodzianki/ i nagra ze mną, całym zespołem piosenkę w studiu. Jacob sięgnął inne zdjęcie. Postawił na dziewczynę, jednak nie tą, którą bym chciał. Nie mogłem już znieść ich głupiego gadania. Nie mówię, że osoby przez nich wytypowane nie mają talentu, ale jestem pewien, że moja faworytka bardziej zasługuje na tą nagrodę.
- Nie ma mowy, ani jedno ani drugie. To będzie ona.
Powiedziałem i pokazałem na zdjęcie dziewczyny. Akurat w tym momencie przypomniałem sobie, że przecież są podane dane uczestników - uderzyłem się w czoło dłonią, ale od razu sobie przypomniałem, że dostajemy tylko : imię i zdjęcie. Ochrona danych osobowych. Dostajemy tylko jedne, pełne informacje, o jednej osobie gdy wybierzemy.
- Ona? Przecież nawet nie wiemy jak śpiewa. A nawet jeśli ją wybierzemy, to jaką mamy pewność, że nie ucieknie ze sceny, tak jak na castingu? Skoro bała się zaśpiewać przed trzema osobami, co będzie jak zobaczy sto tysięcy osób?
- Ona? Ona śpiewa tak.
Powiedziałem dumnie ignorując dalszą wypowiedź Jacoba i pokazałem im wysłany filmik od jej zapewne koleżanki. Ogółem znalazłem profil Olivii. Nie było to takie trudne, wystarczyło użyć mózgu, a konkretniej: po obejrzeniu filmu moja szczęka była jak szufelka, po ocknięciu się przejrzałem profil dziewczyny, która mi to wysłała no i tam natknąłem się na dziewczynę. Przy okazji też się dowiedziałem, że polubiła mój cytat jak i ja jej. 
- Niesamowite! Skąd to masz? 
- To w tym momencie jest naprawdę nieważne. Nadal jesteście tego zdania co przed chwilą?
__________
OD AUTORKI: Rozdział strasznie krótki. Przemyślenia dotyczącego tego bloga gdzie wyparowały,
 odleciały ode mnie daleko, za daleko.

20 komentarzy:

  1. odemnie masz juz komentarz ;*
    czytam i komentuję ;)
    i proszę cie - nie zawieszaj go ;*
    krótki ale fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaa zarobisty tylko szkoda ze taki krótki!!!!
    aaa i nie masz zawieszaać rozumiesz!!!!
    bładam!!!
    kocham !!!!
    Paulaa

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Szkoda że krótki, ale jest zajebisty
    Czekam na next
    Proszę nie zawieszaj
    Kocham <?

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny rozdział. :)
    Tylko szkoda że taki krótki...
    Ale mam nadzieję że następny będzie dłuższy.. ;D
    I przyłączam się do "Paulaa" ;) Nie masz zawieszać tego bloga.! ;*

    Karolina. :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny:) ale co prawda to prawda, bardzo krótki. Pamiętasz jak ci pisałam że całe opowiadanie może byś jak któraś z części harrego pottera czyli 900 stron-no więc twoje opowiadanie jest świetne a jak nie będziesz pisać dalej to ja nie będę komentować już...:) :) :)
    Twoja Kasia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny tylko szkoda, ze krótki kochana :( Ale zycze Ci aby ta wena naplynela :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział, super blog!! Świetnie piszesz ;p Czekam na następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  8. Super rozdział kochanaa < 3
    Tylko czemu taki króciutki? :(
    Pisz szybko następny! < 3

    OdpowiedzUsuń
  9. super rozdział pisz dalej i ani mi się śni żebyś go zawiesiła


    Nina

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam nn . Ale błagam weno Niebieskookiej wróć !! Żeby było dłuższe ^^ Rozdział super !

    OdpowiedzUsuń
  11. Super:-)czekam na następny rozdział<3 Iiiinka

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny jest , ogólnie cały blog . Nie zawieszaj :( Mam nadzieję że następny rozdział pojawi się szybko .

    Pozdrawiam ,Niki

    vanilitte.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. czytam ten blog i wszystkie rozdziały są cudne! czekam na następny rozdział(trochę dłuższy) pozdrawiam♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Swieetny ! ♥

    ~smile!;)

    OdpowiedzUsuń
  15. 15 komentarz czyli nowy rozdział:-)tak jest napisane:-)kocham twoje opowiadanie i nie tylko to.pozdrawiam karolina

    OdpowiedzUsuń
  16. zajebiste opowiadanie prosze pisz dluzsze rozdziały:)))):PPPP

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobry, dobry. Tylko szkoda, ze krótki ;) Dawaj następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czekam na dalsze części .Opowiadanie super , ale to pewnie wiesz . A i przepraszam , bo dawno nie komentowałam postaram się poprawić.:)
    Dagusia

    OdpowiedzUsuń

II / 01

     Kursywa  to wspomnienia ;)   Przekręciłam się i dłonią wyszukałam telefonu. Cicho westchnęłam pocierając ręką twarz. Nie mogę zasnąć...